980x200

Teksty autora Jędrzej Majka

Jesteś tutaj: Strona głównaAutorzyTeksty autora

  • Tekst: Jędrzej Majka,
    Zdjęcia: Jędrzej Majka

    Słodka persja

    Zamknięty świat islamu. Gorliwi muzułmanie krzywo patrzący na Europejczyka i kobiety w czadorach odwracające głowę na widok turysty. Przed wyjazdem problemy z wizą, a na miejscu ciągłe kontrole policyjne. Tak straszyli mnie przed wyjazdem do Iranu ci, którzy tam nigdy nie byli. A tam jest zupełnie inaczej.

    Wyliczono, że Aleksander Wielki potrzebował dziesięć tysięcy mułów i pięć tysięcy wielbłądów, by wywieźć skarby z Persepolis. Było to w 330 roku p.n.e. Dziś aż trudno sobie wyobrazić, jak wspaniałe było to miasto. Niewiele zostało z pałaców, haremów, koszar czy skarbca. Persepolis to jednak wciąż symbol starożytności, który trzeba zobaczyć na własne oczy.

  • Tekst: Jędrzej Majka,
    Zdjęcia: Jędrzej Majka

    Malta dla zakochanych

    Jesienią roku 60, podczas silnej burzy, u wybrzeży Malty rozbił się statek płynący do Rzymu. Na jego pokładzie znajdował się Paweł z Tarsu. Rozbitkom nic się nie stało, a przez kolejne trzy miesiące apostoł krzewił na wyspie chrześcijaństwo. Dziś Malta należy do najbardziej katolickich państw świata. Tak przynajmniej głoszą statystyki.

    Archipelag Wysp Maltańskich tworzą Malta, Gozo i Comino oraz niezamieszkałe Cominotto, Filfla i dwie Wyspy Świętego Pawła. Przez ostatnie 7000 lat, odkąd na Malcie pojawili się pierwsi osadnicy z Sycylii, rządziło tu wielu: Fenicjanie i Kartagińczycy, Rzymianie i Bizantyjczycy, Arabowie i zakon Rycerzy św. Jana, w końcu Francuzi i Brytyjczycy.

  • Europa Ukraina
    Tekst: Jędrzej Majka,
    Zdjęcia: Jędrzej Majka

    Przepis na Lwów

    Z miastem tym jest jak z barszczem ukraińskim. By poznać pełnię smaku, trzeba jeść powoli, rozpoznać i rozsmakować się we wszystkich jego składnikach. I tak jak nie da się szybko ugotować dobrego barszczu, tak samo nie da się poznać Lwowa podczas krótkich odwiedzin. Sfotografowanie się na tle trzech katedr, opery czy pomnika Mickiewicza to za mało. We Lwowie trzeba się zadomowić. – To nie ma sensu – odpowiadam każdemu, kto prosi mnie o wyznaczenie jednodniowej trasy po Lwowie. Wciąż słyszę, że ktoś będzie tam przejazdem, w drodze do Kijowa, Kamieńca czy na Krym i chce poznać prawdziwy Lwów. – Wydrukowałem z internetu taki program „Lwów w 24h”, zobacz i powiedz, co o tym sądzisz – usłyszałem po raz kolejny kilka dni temu. I znów odpowiedziałem: Lwowa w ten sposób nie poznasz. Moja rada jest prosta: – Usiądź w pierwszej napotkanej kawiarni i patrz. Lwów sam do ciebie przyjdzie.

  • Tekst: Jędrzej Majka,
    Zdjęcia: Jędrzej Majka

    Sycylijski obrazek

    Mężczyzna ten do dziś pozostaje niezidentyfikowany. Jego portret można zobaczyć w wielu miejscach, nie tylko na plakatach i pocztówkach. Popiersie przedstawione na ciemnym tle. Głowa obrócona w prawo, a oczy skierowane wprost na patrzącego. Tajemniczy uśmiech intryguje każdego przechodnia. Antonello da Messina, portretując mężczyznę, większą wagę przywiązywał do jego emocji niż wyglądu. Portret nieznajomego namalowany około 1470 roku jest prawdopodobnie pierwszym wizerunkiem uśmiechniętego mieszczanina. Są i tacy, którzy uważają, że płótno sycylijskiego mistrza stało się inspiracją dla Leonarda da Vinci. Renesansowe arcydzieło trafiło do Cefalu za sprawą barona Mandralisca, który odnalazł je na wyspie Lipari, gdzie wstawione było w szafie, zamiast drzwi.

Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
Probier Leasing
sp. z o.o. sp. k.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk