980x200

Darmowe archiwum / Afryka

Jeśli interesuje Cię publikacja z wybranego zakątka świata, którą już zamieszczaliśmy na naszych łamach, wybierz pierwszą literę poszukiwanego kraju lub wskaż kontynent, na którym znajduje się ten kraj.


a b c d e f g h i j k l ł m n o p r s t u v w z
  • Afryka Madagaskar
    Tomasz Owsiany
    Zdjęcia: Tomasz Owsiany Zdjęcia: Michał Apiecionek Zdjęcia: Pierre-Yves Babelon / shutterstock.com

    Mora mora - powolutku!

    „Mora mora” – grasejują mozolnie Francuzi i, jak większość przyjezdnych, zapisują ów zwrot na pierwszej stronie malgaskiego glosariusza. Ale „mora mora” to nie tylko refren dnia codziennego. To synteza tutejszej mentalności.

     

    Jeszcze niedawno w Polsce co rano otwierałem w biurze niebieski pulpit komputera. Teraz co rano otwieram niebieskie okiennice skromnego pokoiku i spoglądam na podwórze misji w Mampikony. Zamieszkałem w sercu rolniczego miasteczka na suchej, omijanej przez turystów północno-zachodniej prowincji Czerwonej Wyspy, należącej do ludu Tsimihety. Zaproszony przez zaprzyjaźnionych zakonników z Bydgoszczy, będę uczył języka francuskiego, szkolił nauczycieli i przez osiem miesięcy z całych sił wrastał w lokalną społeczność.

  • Afryka Madagaskar
    Jarosław Szczepankiewicz
    Zdjęcia: Jarosław Szczepankiewicz

    Stasio na Madagaskar

    Dlaczego Madagaskar? Bo Stasio ma 7 lat i obejrzał już obie części animowanego filmu „Madagaskar” oraz „Boso przez świat – Madagaskar” Wojciecha Cejrowskiego. Teraz trzeba sprawdzić czy to, co tam opisują, to prawda… Podróż ze Stasiem to podróż po świecie Stasia. Cele ustalił sobie w Polsce: kupno naftowej lampki z puszki po koncentracie i przejażdżka pousse-poussem, jak w „Boso przez świat”.

    Uważnie planuję podróż pod kątem potrzeb Stasia. Powierzchnia wyspy jest prawie dwa razy większa niż Polski, a sieć dróg 12 razy mniejsza, z czego większość do niczego. Czeka nas zatem trochę samochodu, trochę samolotu, trochę odpoczynku.

  • Afryka Madagaskar
    Grzegorz Krzyżostaniak
    Zdjęcia: Grzegorz Krzyżostaniak

    Na tropach malgaskiego hobbita

    Budzi mnie tępy odgłos moździerza do tłuczenia ryżu. Spoglądam na zegarek – już szósta. Czas wstawać. Wygrzebuję się spod moskitiery. Zakładam ubranie, pakuję bagaże. Odczepiam moskitierę i starannie zwijam śpiwór. Rozglądam się po pomieszczeniu. Czy aby czegoś nie zapomniałem? Wydaje się, że wszystko w porządku. Od prawie dwóch tygodni jestem w buszu, na wschodnim wybrzeżu Madagaskaru. Każdego dnia nowy odcinek drogi, w górach, gdzie są jedynie ścieżki, które prowadzą mnie do wiosek zamieszkiwanych przez chrześcijan z ludu Betsimisaraka. Jestem księdzem, Misjonarzem Oblatem Maryi Niepokalanej i od niespełna trzech lat pracuję na Madagaskarze.

     

  • Świat w obiektywie Mali
    Janusz Kafarski
    Zdjęcia: Janusz Kafarski

    Ludy Sahelu

    Mali fascynuje różnorodnością. Północ i zachodnią część kraju zamieszkują Tuaregowie. Wschodnia część, a dokładniej uskok Bandiagara, to dom Dogonów, jednego z najbardziej tajemniczych ludów Afryki. Z kolei Fulanie (grupa etniczna niewiadomego pochodzenia) zadziwiają strojami, niecodziennymi tatuażami i złotą biżuterią. Obrazu ludzkiej mozaiki Mali dopełniają: Bozo – rybacy zamieszkujący deltę Nigru, Songhajowie – pasterze i rolnicy żyjący wokół miasta Gao oraz Bambara – zajmujący się również handlem i rzemiosłem.

  • Afryka Mauritius
    Magdalena Żelazowska
    Zdjęcia: Magdalena Żelazowska Zdjęcia: Canen Saminaden

    Rum, kobieta i ślub

    „Mauritius został stworzony, zanim powstał Raj, i posłużył jako model jego budowy”. Te słowa Marka Twaina, pochodzące z wydanej w 1897 roku powieści „Wzdłuż równika”, zdobią etykietę rumu „Green Island”. Sącząc trunek zmieszany z mleczkiem kokosowym i świeżo wyciskanym sokiem z ananasa, przyznaję pisarzowi całkowitą rację.

    Przybyłam tu z okazji ślubu. Dla Pana Młodego, Maurytyjczyka, była to pierwsza od lat wizyta w rodzinnych stronach. Dla Panny Młodej, Polki, rzadka sposobność, by zintegrować się z nową rodziną. Dla mnie – niepowtarzalna okazja, by poznać tę wyspę od podszewki dzięki mieszkaniu i zwiedzaniu jej w towarzystwie miejscowych. Wszystkie te okoliczności dawały powody do radości. Oraz częstych toastów.

  • Afryka Mali
    Dominika Kustosz
    Zdjęcia: Dominika Kustosz

    Mopti, miasto nad wodami

    Choć brzmi to nieprawdopodobnie, na obrzeżu Sahary, gdzie roczna suma opadów waha się pomiędzy 100 a 300 milimetrów, znajduje się miasto wybudowane na połączonych groblami wyspach. Leży przy ujściu Bani do Nigru i jest największym portem na tej rzece. To Mopti, nazywane niekiedy Wenecją Sahelu.

    Nazwa Mopti wywodzi się z języka fulfulde używanego przez lud Fulani, i w dosłownym tłumaczeniu oznacza „zebranie, gromadzenie się”. Przyglądając się ulicom tego miasta, łatwo dostrzec, jak bardzo nazwa ta jest adekwatna. Codzienne życie mieszkańców koncentruje się w trzech obszarach: wokół Wielkiego Meczetu, wzdłuż brzegów rzek oraz na głównym targu miasta.

  • Afryka Mauretania
    Mateusz Żemła

    Ślady na piasku

    Mauretania jest jedną wielką pustynią, która na południu nieśmiało przechodzi w sawannę, a na zachodzie sięga wybrzeża Atlantyku. Mogłoby się wydawać, że nie ma podróżnikom nic do zaoferowania i tak właśnie uważa wiele osób, traktując ją jako tranzyt w drodze do Mali czy Senegalu. Owszem, turystycznym atrakcjom tego kraju daleko do Timbuktu czy Marrakeszu, ale mimo to warto spędzić 30 godzin w jadącym z Casablanki autobusie, by tu przyjechać.

    Nawazibu, pierwsze miasto po stronie mauretańskiej, w zasadzie ma niewiele do zaoferowania. Ot, zapuszczone slumsy sporych rozmiarów. Wyrusza stąd jednak słynny pociąg do Zuwiratu, a pod miastem znajdują się „atrakcje” warte zobaczenia.

  • Afryka Maroko
    Marcin Kołpanowicz
    Zdjęcia: Marcin Kołpanowicz

    Szkicownik z Orientu

    Tutaj rządzi fantazja i kaprys. W marokańskich sprzętach, ubiorze i biżuterii obecne są zmysłowość, obietnica i przepych, ale czają się też pokusa, intryga i podstęp.

    Na ścianie restauracji w Bin El Oudaine naiwny fresk: pustynia, palmy, wielbłądy. I napis po arabsku i francusku: „Timbuktu – 52 dni”, który świadczy o konieczności ścisłego przestrzegania przez karawany harmonogramu podróży. A przy okazji – o reżimie oszczędzania wody. Musiało jej wystarczyć dla ludzi i zwierząt przez dokładnie określony czas do następnej oazy.

  • Afryka Mauritius
    Jakub Kowalski
    Zdjęcia: Jakub Kowalski

    Muruga lubi różowy

    Podczas pobytu na Mauritiusie można leżeć plackiem na białej plaży i taplać się w błękitnej wodzie. Można też podziwiać barwne korowody Tamilów, którzy witają zbliżający się nowy rok, i świętować razem z nimi.

    Kawadia celebrowana jest tam, gdzie żyją Tamilowie – w Indiach, Sri Lance, Singapurze, Indonezji, Malezji i właśnie na Mauritiusie. Świętowanie odbywa się raz w roku, w miesiącu Thai (odpowiednik lutego), po pełni księżyca, i poświęcone jest bóstwu Murudze. Zwiastuje nadchodzący tamilski nowy rok.

    Muruga jest w hinduizmie ważną personą, jako syn Sziwy i młodszy brat Ganeszy. Wedle różnych źródeł jest bogiem wojny, zwycięstwa, młodości i piękności zarazem. Ale prawda jest jedna i zaskakująca – Muruga, który ma sześć głów, jest wszystkim po trochu. Godząc się z tym, lepiej pojmiemy jego sentencję: „Wyrzeknijcie się wszystkiego, aby mieć wszystko”.

  • Afryka Mali
    Piotr Trybalski
    Zdjęcia: Piotr Trybalski

    Muzyczna oaza

    Gdy w pierwszy dzień festiwalu stanie się na którejś z wydm, można zobaczyć, jak się zjeżdżają. Wielbłądy niosą cały bajecznie kolorowy dobytek, piesi pędzą kozy. Z kurzu wyłaniają się kolejne postacie. Tymczasem czeka już festiwalowa scena, postawiona gdzieś pomiędzy wydmami. Kawałek dalej namioty – białe dla artystów i gości, kolorowe – nieliczne, postawione przez turystów; skórzane, w kolorze ochry rozbite przez Tuaregów.

    Przez Mali prowadzi asfaltowa droga. Łączy stolicę, głośne i chaotyczne Bamako na zachodzie, z położonym 1200 km dalej na wschodzie Gao, miastem, do którego rzadko docierają turyści. Gdyby ktoś chciał pojechać jeszcze dalej na wschód i północ, czekają go przeprawy bezdrożami, pustynne trakty i mijane czasem karawany objuczonych solą wielbłądów. Bamako i Gao łączy coś jeszcze – koryto jednej z najdziwniejszych rzek na świecie – Nigru.

Podziel się!

Zdjęcie dnia



Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
Probier Leasing
sp. z o.o. sp. k.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk