980x200

Baza artykułów / Azja

Jeśli interesuje Cię publikacja z wybranego zakątka świata, którą już zamieszczaliśmy na naszych łamach, wybierz pierwszą literę poszukiwanego kraju lub wskaż kontynent, na którym znajduje się ten kraj.


a b c d e f g h i j k l ł m n o p r s t u v w z
  • Azja Malediwy
    Krzysztof Szwedzik
    Zdjęcia: Krzysztof Szwedzik

    Chmury nad rajem

    Turkusowe kleksy, szmaragd oceanu

    Khalil pochodzi z północy, z wyspy Kedhikulhudhoo w atolu Noonu, gdzie mieszka około 2 tysięcy ludzi. Chłopak ma 18 lat i jest zadowolony, bo ma dobrą pracę – jako kelner w restauracji na wyspie Kuramathi. Raz w miesiącu jedzie, a właściwie płynie do domu. To tylko sześć godzin w jedną stronę, szybką łodzią motorową. Khalil pomaga finansowo swojej rodzinie. Chciałby też kiedyś pojechać do Male, stolicy jego wyspiarskiej ojczyzny. Ale to na razie zbyt droga wyprawa. Poza tym, jest „wyspiarzem” czyli gorszym (od tych ze stolicy) mieszkańcem jednego z 26 mniej lub bardziej odległych od Male, atoli. Stolica Malediwów to ich prawdziwe okno na świat – dosłownie i w przenośni, gdyż wyspy muszą importować (z wyjątkiem ryb) praktycznie wszystko – od wody pitnej, przez żywność, odzież, paliwa i materiały budowlane – na środkach transportu (przede wszystkim wodnego) skończywszy. To w Male również lądują wypchane turystami czartery z Europy, Chin, Japonii, Australii i innych, równie egzotycznych dla tutejszych mieszkańców, miejsc. Turyści odlatują, zauroczeni rajem, który tu zobaczyli. By utrwalić wspomnienia tłoczą się przy oknach samolotów, chcąc raz jeszcze popatrzeć na turkusowe kleksy, rozrzucone po szmaragdowej tafli oceanu.

  • Azja Malezja
    Sławomir Kozdraś
    Zdjęcia: Sławomir Kozdraś

    W świecie Morskich Cyganów

    Mabul to łezka piasku i rozłożystych palm, oblana tropikalnym akwarium pod nazwą morze Celebes. To zachody słońca, różowe jak orchidee na bliskim Borneo. To piasek, drobny i delikatny niczym mąka. I woda, o bogactwie barw i życia, której nie dorównuje żaden akwen świata.

    Żeby tu dotrzeć, trzeba wsiąść do łodzi w Sempornie, na południu malezyjskiego Borneo. To miasto jakich wiele – z rynkiem, kilkoma ulicami, straganami, świątynią. Ciężko mówić o atrakcjach turystycznych. Mimo to co roku ściąga tu rzesza podekscytowanych, fanatycznych turystów – Anglików, Holendrów, Niemców, Australijczyków. Wykorzystują oni cały roczny przydział swoich urlopów, aby spędzić go w portowej Sempornie na krańcu świata. Każdy przyjeżdża w jednym celu – żeby zanurzyć się w legendarny podwodny świat Sipadan.

  • Azja Malezja
    Magdalena Biskup
    Zdjęcia: Magdalena Biskup

    Zanim nadeszła fala

    Penang

    Fala tsunami, która spustoszyła południowe wybrzeże Azji, dotarła również do malezyjskiej wyspy Penang. Na szczęście zniszczenia były tam o wiele mniejsze niż w innych rejonach dotkniętych tragedią. Perła Orientu będzie więc nadal lśniła swoim blaskiem.

     

    Penang z pewnością nie jest wyspą, na którą jedzie się po to, aby wypoczywać na plażach i opalać się. To prawdziwy skansen czasów brytyjskiej kolonizacji Malezji i jedyne w tym kraju miejsce, gdzie Chińczyków jest więcej niż dominującej powszechnie grupy – Malajów. To miejsce uwielbiane przez Europejczyków i nie do końca doceniane przez Malezyjczyków. Zakochałam się w wyspie od pierwszego wejrzenia, a miłość ta rozkwitała z każdym kolejnym tygodniem.

  • Azja Malezja
    Michał Głombiowski Magdalena Nowakowska
    Zdjęcia: Michał Głombiowski

    Między kurami a drapaczami

    Wąska ulica, umiarkowany ruch. Drewniane domy na palach walczą o miejsce ze sklepikami i stoiskami z jedzeniem. Ryby, ryż, ostry sos, smażone banany. Spokojne gesty sprzedawcy soku z kokosa, życzliwy uśmiech jego żony. Nieśpieszny rytm małego miasteczka. Pozory jednak mylą – to Kuala Lumpur, hipernowoczesna stolica Malezji.

    Na podwórku kobieta rozwiesza pranie, na kolejnym mężczyzna na drabinie przeczesuje drzewo mango w poszukiwaniu owoców. Kogut ucieka spod kół skutera. Kilka przecznic dalej, na targu owocowo-warzywnym, gwarniej i tłoczniej. Nikt się jednak nie gorączkuje, nie przepycha. – To jest salak. A to ciku – sprzedawcy prezentują tropikalne owoce nielicznym i nieco zagubionym turystom. Chętnie pozują do zdjęć.

  • Azja Malezja
    Zbigniew Borys
    Zdjęcia: Zbigniew Borys

    Wsiąknąć w Malezję

    NIEŚPIESZNA PODRÓŻ

    Przeczytałem kiedyś opowieść o człowieku, który strzelał z armat prosto w niezamieszkaną dżunglę. Wydało mi się to działaniem bez żadnego sensu, a gdy dowiedziałem się, że zamiast kul armatnich posyłał tam srebrne monety – byłem prawie pewien, że oszalał.

    Przybyłem na Palau Penang dokładnie 210 lat po tym, jak pierwsi brytyjscy osadnicy, przywiezieni na okrętach Kompanii Wschodnioindyjskiej, dotknęli nieznanej ziemi. Flotą dowodził wówczas niejaki kapitan Francis Light i to jemu zawdzięczała Korona Brytyjska niezwykle korzystne przejęcie strategicznej wyspy. W zamian za poparcie militarne i garść złotych monet zyskał on akceptację miejscowego sułtana i zajął teren wtedy jeszcze niezamieszkany.

  • Azja Mongolia
    Anna Dąbrowska
    Zdjęcia: Anna Dąbrowska

    Muzyka stepów i pustyni

    Ten kraj ma ponad półtora miliona kilometrów kwadratowych. Polska w mongolskich granicach zmieściłaby się pięć razy. Tu nie ma dróg, znaków drogowych i wskazówek, jak jechać. Jeździ się za słońcem.

    Kierowca na postojach nie wyłączał silnika, bo istniała obawa, że potem nie uda się go odpalić, a z Ułan Ude na Syberii do Ułan Bator podróżuje się przecież dwanaście godzin, i to w trudnym do zniesienia upale. Tydzień wcześniej wsiadłam w Moskwie do transsyberyjskiego pociągu, który wyrzucił mnie pół dnia drogi za Bajkałem. A teraz rozpościerały się przede mną bezkresne stepy Mongolii, nakrapiane od czasu do czasu białymi jurtami.

  • Azja Mongolia
    Rafał Ostrowski
    Zdjęcia: Rafał Ostrowski

    Miasto czerwonych bohaterów

    W 1924 r. mongolski Sejm Ludowy zmienił nazwę stolicy na Ułan Bator – Czerwony Bohater. Choć krwawe rządy komunistów odeszły w przeszłość, z pomników wciąż pozdrawiają mieszkańców bohaterowie rewolucji i chyba nikt nie myśli o zmianie nazwy stolicy. W centrum Ułan Bator znajduje się plac Süchbaatara. Jest to popularne miejsce spotkań ułanbatorczyków, a przy tym główny punkt orientacyjny turystów szukających swoich ścieżek w obcym mieście. Süchbaatar był wodzem rewolucji ludowej z 1921 r., która na kilkadziesiąt lat zaprowadziła w krainie stepów krwawy terror. „Byłoby dla nas bardzo korzystne, gdybyśmy zdołali zabić tak wielu, jak tylko będzie możliwe, przedstawicieli okrutnego kleru i kapitalistów” – napisał w 1921 r. Włodzimierz Lenin do Politbiura w związku z rozruchami w rosyjskim mieście Szuja. Radził, żeby nie wypuścić z ręki wyśmienitej okazji, jaką stwarzał bunt i by utopić to powstanie we krwi nieprzyjaciół.

  • Azja Mongolia
    Katarzyna Burzyńska
    Zdjęcia: Daniel Klawczyński Zdjęcia: Katarzyna Burzyńska Zdjęcia: Piotr Spychała

    W krainie Pięciu Bogów

    W roku 2003 wraz z kolegą prowadziliśmy badania w zachodniej Mongolii. Poznaliśmy wówczas niewielki obszar tego kraju. Niestety, najciekawsza jego część pozostawała poza naszym zasięgiem. Nie mieliśmy rowerów. Musieliśmy delektować się egzotyką zza szyb UAZ-a. Roztaczające się wokół masywy ałtajskich gór kusiły, by obejrzeć je z bliska, poczuć w mięśniach i na własnej skórze.
    Ruszyliśmy w trójkę: Piotrek, Daniel i ja, przyjaciele od początku studiów, rykszarze. Rejon, w który się udaliśmy – ajmak bajanolgijski – okazał się bardzo atrakcyjny zarówno pod względem etnograficznym, jak i geograficznym.
    Zaglądam w dziennik podróży: „Nasze pierwsze ognisko ze zwierzęcego nawozu ledwie pozwala zagrzać wodę w menażce. W nocy gdzieś w pobliżu namiotu przebiega tabun koni! Magia stepu...”.

  • Azja Mongolia
    Bolesław A. Uryn
    Zdjęcia: Bolesław A. Uryn

    Spotkałem mongolskiego yeti!

    TO MUSIAŁ BYĆ AŁMAS

    Azja Centralna jest największą na świecie koncentracją terytoriów niedostępnych dla człowieka. Wysokogórskie, odludne i dzikie tereny Afganistanu, Bhutanu, Chin, Indii, Kazachstanu, Kirgistanu, Nepalu, Pakistanu, Uzbekistanu, Rosji i Mongolii są domem wielu rzadkich zwierząt i... yeti.

     

    Busijn Tajga, północna Mongolia, sierpień 1998

    Doskonałe przygotowanie, uczestnicy – profesjonaliści o wysokich kwalifikacjach, świetnie dobrany sprzęt, broń, przewodnik – miejscowy myśliwy – Mongoł, który zęby zjadł, polując w tajdze, wszystko to gwarantowało bezpieczny przebieg wyprawy.

  • Azja Mongolia
    Maciej Olech
    Zdjęcia: Maciej Olech Zdjęcia: Marcin Jakub Korzonek

    Pustynia pełna życia

    Gobi

    Świt. Po chłodnym piasku wspinamy się żwawo na jedno z najwyższych wzniesień w pasie wydm Chongoryn Els. Na górze czekamy kilka minut, aż pojawi się pierwszy promień słońca. Jest! Patrzymy jak oniemiali na wędrujące pod nami cienie barchanów, dodające kolorytu stworzonym przez wiatr kształtom. Wkrótce rozpocznie się kolejny gorący dzień na pustyni...

Podziel się!

Zdjęcie dnia



Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
Probier Leasing
sp. z o.o. sp. k.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk