980x200

Darmowe archiwum / Azja

Jeśli interesuje Cię publikacja z wybranego zakątka świata, którą już zamieszczaliśmy na naszych łamach, wybierz pierwszą literę poszukiwanego kraju lub wskaż kontynent, na którym znajduje się ten kraj.


a b c d e f g h i j k l ł m n o p r s t u v w z
  • Azja Gruzja
    Marek Dzierżęga
    Zdjęcia: Marek Dzierżęga

    W siodle przez gruzińskie góry

    Stara gruzińska legenda mówi, że Pan Bóg rozdzielając narodom ich miejsca na ziemi pominął Gruzinów, którzy spóźnili się, bo ucztowali. Widząc jednak, jak radosnym są narodem, dał im najpiękniejsze miejsce, które przygotował dla siebie. Patrząc na Gruzję z góry Sametskhvareo, łatwo w to uwierzyć.

    Do Bordżomi jechałem marszrutką z Tbilisi. Wobec braku regularnych połączeń autobusowych oraz wlokącego się pół dnia pociągu, minibus okazał się najsprawniejszym środkiem lokomocji. Po trzech godzinach jazdy wylądowałem w samym centrum, tuż przy wejściu na bazar.

  • Azja Kurdystan
    Maria Giedz
    Zdjęcia: Maria Giedz

    Ucieczka ludów

    Na kilka dni przed moim dotarciem do Hawleru, który jest stolicą irackiego Kurdystanu, granica z Syrią została zamknięta. Na północy, od strony tureckiej, już wcześniej utrudniono przedostawanie się do Syrii. Wydarzeniom w tym kraju przyjrzałam się więc oczami uchodźców.

     

    Rewolucja w Syrii rozpoczęła się w marcu 2011 roku. Zginęło już ponad 100 tys. ludzi. Uchodźców nikt nie jest w stanie policzyć, bo rejestrowani są tylko ci, którzy legalnie docierają do obozów – w Jordanii, Libanie, Turcji, Kurdystanie (potoczna nazwa Regionu Kurdystanu w północnym Iraku). Niektóre źródła podają, że co szósty obywatel Syrii, spośród 22 milionów jej mieszkańców, uciekł do któregoś z państw ościennych, do Emiratów Arabskich lub Europy Zachodniej. Na to nakłada się emigracja wewnętrzna, czyli ucieczka z dużych, stale bombardowanych miast do rodzin mieszkających na wsi.

  • Azja Himalaje
    Krzysztof Renik Elżbieta Dziuk-Renik
    Zdjęcia: Elżbieta Dziuk-Renik

    Lodowa droga

    Głęboki kanion wypełniony jest ciszą. Od czasu do czasu słychać tylko lekki szelest. To kroki wędrowców. Stąpają po zamarzniętej powierzchni rzeki. Idą niespiesznie, jeden za drugim. Wokół himalajskie ściany i szczyty. Mróz i rozrzedzone powietrze.

    Skuta lodem rzeka Zanskar jest drogą. Przez dwa zimowe miesiące jej powierzchnię pokrywa gruba warstwa lodu. Bystry nurt spienionych wód zamiera. Niedostępne o innych porach roku wąwozy i przełomy stają otworem przed himalajskimi wędrowcami.

  • Świat w obiektywie Indie
    Łukasz Piech
    Zdjęcia: Łukasz Piech

    W świetle codzienności

    Indie to kraj kontrastów, ogromny tygiel kulturowy, etniczny i religijny. Są tu najnowocześniejsze miasta na świecie i obszary całkowicie oderwane od cywilizacji. I ludzie – to właśnie oni, ich codzienne życie, praca, radości i troski były inspiracją dla tego reportażu.

     

    Radżastan, odpoczynek po pracy. Życie tu nie jest łatwe, a głowa rodziny wykonuje wszystkie prace gospodarskie nawet w 50-stopniowym upale.

  • Azja Indie
    Sławomir Kozdraś
    Zdjęcia: Sławomir Kozdraś

    Ulubiony kraj Boga

    Mieszkańcy Kerali twierdzą, że to ulubiony kraj Boga. Trudno się z nimi spierać – boskie jest tu wszystko. Od niebiańskiego relaksu na łodziach, przez nieziemską kuchnię, po teatr bogów. Wybaczyć więc im można, że zazdrośni o swój raj, robią na drogach wszystko, aby pozostałych użytkowników wysłać na inny świat. Żylaste nogi chodzą w napięciu, po dwa kroki w tę i z powrotem. Obok faluje na wietrze rąbek karmazynowego sari. Hipnotyzująca regularność rozgrywającej się sceny sprawia, że z trudem walczę z sennością. Przed słońcem chroni mnie dach z trzciny. Głowa mi leci. O mało nie spadam z plastikowego krzesełka do błękitnej wody. Jest południe na nieruchomym jeziorze Vembanad. Ciszę mąci plusk kija, którym kapitan odpycha łódź niczym wenecki gondolier. Na szczęście nie śpiewa.

  • Azja Indie
    Witold Palak
    Zdjęcia: Witold Palak Zdjęcia: Adrian Palak

    Motorem po dachu świata

    Marzenia o Himalajach, Ladakhu i Zanskarze tłukły mi się po głowie od ćwierć wieku. W końcu bezczelność motocyklowej wyobraźni doprowadziła do powstania tego ambitnego planu. Nad wyborem partnera do eskapady nie myślałem długo. Mój syn Adrian kończył 16 lat, przemierzył już ze mną kawałek świata i rwał się do motorów.

    Szlify motocyklisty zdobywałem na górskich ścieżkach Wietnamu, Kambodży, Laosu i Birmy (choć tutaj akurat taka aktywność w wydaniu obcokrajowca była nielegalna). Nie miałem wówczas prawa jazdy, lecz któżby przejmował się w tych krajach takimi drobiazgami jak licencja kierowcy czy ubezpieczenie. Tam wymóg posiadania kasku ograniczał się do trzymania na głowie kawałka polakierowanej tektury z paskiem pod brodą.

  • Azja Indie
    Sławomir Kozdraś
    Zdjęcia: Sławomir Kozdraś

    Trzy godziny: niebieski

    Jodhpur – niebieskie miasto. Intensywnie niebieskie niczym morze, i równie rozległe. Jak okiem sięgnąć, niemal każdy dom mieni się w słońcu żywym błękitem.

    Cisza. Nie słychać nikogo ani niczego. Totalna, niczym niezakłócona cisza. Po raz pierwszy od tygodni nic nie wali w bębenki. Po raz pierwszy w Indiach usłyszeć można własne myśli. Jest szósta rano i słońce jeszcze nie wstało nad Jodhpurem.
    Na podłodze w holu, na materacu, śpi właściciel hostelu. Wychodzę na zewnątrz budynku i wąskim przesmykiem ruszam w kierunku ulicy. Jeszcze tylko przejście nad otwartym, nieruchomym o tej porze ściekiem i jestem w mieście. Cisza.

  • Azja Indie
    Katarzyna Markowska
    Zdjęcia: Katarzyna Markowska

    Wielka Kumbhamela

    Już sam przejazd do Allahabadu dostarczył nam niemało wrażeń. Na dworzec kolejowy w Waranasi przybyliśmy z zarezerwowanymi dużo wcześniej biletami. To, co zobaczyliśmy na stacji, uświadomiło nam, że Kumbhamela nie bez powodu określana jest największym zgromadzeniem religijnym na świecie.

     

    Tłum szturmował ostatni w tym dniu pociąg do Allahabadu. Aby wejść do niego, potrzebna była interwencja policjanta. W zatłoczonym wagonie, w którym przewidziano miejsca dla 72 osób, było ich czterysta, a pasażerów przybywało z każdą chwilą do ostatniego gwizdka konduktora. I chociaż byliśmy przekonani, że wagon nie pomieści już ani jednej osoby, w sposób znany tylko Indusom wsiadały całe rodziny.

  • Azja Indie
    Michał Kochańczyk
    Zdjęcia: ze zbiorów Michała Kochańczyka

    Mój przyjaciel swami

    Słuchając podczas moich wędrówek po Indiach dziwnych opowieści i przyglądając się w świetle naftowych lamp twarzom pielgrzymów z całego subkontynentu, zrozumiałem, że tutaj nie ma rzeczy niemożliwych.

    W Indiach prawie każde wzniesienie czy góra są święte. Szczególnie dotyczy to Himalajów. Nawet skały mogą tu mieć znaczenie religijne, zwłaszcza jeśli wznoszą się pionowo i mają kształty falliczne. W opisach zawartych w epopejach starohinduskich „Mahabharacie” i „Ramajanie” Himalaje leżą u podnóża góry Meru, stanowiącej środek świata. Wokół Meru, na szczytach sięgających samego nieba, mieszkają bogowie. Himalaje Garhwalu na północy Indii są czczone przez setki milionów wyznawców hinduizmu, wszak tu ma swe źródło święta rzeka Ganges. Stare księgi sakralne głoszą, że Ganges wypływa ze stopy boga Wisznu, opływa niebo pod postacią drogi mlecznej „Mandakini”, a potem spada ze splątanych włosów Sziwy.

  • Azja Indie
    Krzysztof Renik
    Zdjęcia: Elżbieta Dziuk

    Widowiska z kraju Bharaty

    Duszna, tropikalna noc. Na zaimprowizowaną scenę, przykrytą jedynie daszkiem z palmowych liści, wychodzą postacie w bajecznie kolorowych kostiumach. Ich twarze pokrywa niezwykła i skomplikowana charakteryzacja – w większości zielona, czerwona, czarna.

    Zaczyna się niezwykły spektakl, w którym aktorzy nie używają słów. Tekst sztuki śpiewają dwaj narratorzy. Ludzie w kostiumach przekładają ten tekst na język ruchu – gestu, tańca, mimiki. Trwa widowisko, będące połączeniem sztuki dramatycznej z pantomimą i tańcem. Także z muzycznym koncertem. Ktoś nieznający niewerbalnego kodu niewiele z tego zrozumie.

Podziel się!

Zdjęcie dnia



Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
Probier Leasing
sp. z o.o. sp. k.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk