980x200

Darmowe archiwum / Europa

Jeśli interesuje Cię publikacja z wybranego zakątka świata, którą już zamieszczaliśmy na naszych łamach, wybierz pierwszą literę poszukiwanego kraju lub wskaż kontynent, na którym znajduje się ten kraj.


a b c d e f g h i j k l ł m n o p r s t u v w z
  • Europa Polska
    Daniel Klawczyński
    Zdjęcia: Dominika Skonieczna

    Są jeszcze w Polsce dzikie konie

    Ich przodek, tarpan, ostatni dziki koń Europy, wymarł ponad 100 lat temu. Po skomplikowanych kolejach losu udało się wyhodować i podtrzymać odmianę koników polskich, które zachowały wiele cech swych przodków. Niedawno minęła 60. rocznica sprowadzenia tych zwierząt do ośrodka badawczego w Popielnie, obecnie należącego do Polskiej Akademii Nauk. To wydarzenie dało początek stajennej, a potem także rezerwatowej, hodowli zachowawczej konika polskiego.

  • Europa Polska
    Agnieszka Kantaruk
    Zdjęcia: Agnieszka Kantaruk Zdjęcia: Andrzej Sierosławski Zdjęcia: Piotr Kędzierski

    Małopolska Wielkanoc

    Aby zobaczyć barwny świat ludowych tradycji i obrzędów nie trzeba daleko wyjeżdżać. Liczne zwyczaje poprzedzające Święto Wielkiej Nocy są w Małopolsce kultywowane do dziś, każdy może wziąć w nich udział.

    Pierwsze zwiastuny Wielkanocy można dostrzec w Małopolsce zanim jeszcze stopnieją ostatnie śniegi. Na pola w zakolu Wisły, które można obserwować z tynieckiego Opactwa Benedyktynów, wyruszają zaopatrzeni w sierpaki chłopi. To czas nietypowych zbiorów. Ich rezultatem będą sztuby wikliny, które w pracowniach rzemieślników przemienią się w wiklinowe koszyki. To w takich Polacy niosą święconkę podążając do kościołów w Wielką Sobotę. Rączna, Jeziorzany i Ściejowice, podkrakowskie wioski gdzie ów zbiór odbywa się od XIX wieku, były wikliniarskim zagłębiem zaopatrującym nie tylko miasta w Polsce, ale i za granicą.

  • Europa Polska
    Agnieszka Kantaruk
    Zdjęcia: Agnieszka Kantaruk

    Anielskie miasteczko

    Lanckorona położona w Beskidzie Makowskim to miejscowość od lat hołubiona przez artystów. Śpiewał o niej Marek Grechuta, na płótnach i kliszach uwieczniali ją miłośnicy sztuk plastycznych. Nie bez przyczyny – lanckoroński rynek, przy którym zachowała się XIX-wieczna architektura drewniana, to prawdziwa perełka, a zarazem tylko jedno z wielu pięknych miejsc, które warto tu odwiedzić.
    O Lanckoronie mówi się, że to miasto aniołów. Z jednej strony, dlatego że w tutejszych pracowniach artystycznych powstają liczne podobizny tych posłańców niebios – ceramiczne, gliniane, drewniane i dziergane na szydełku – a z drugiej, bo to miejsce gromadzące szlachetnych ludzi. Coś musi być na rzeczy z aniołami sprawującymi pieczę nad Lanckoroną – przez stulecia przetrwała różne dziejowe zawieruchy, a dziś przynosi kojący odpoczynek każdemu, kto się tu zjawi. „U nas czas płynie wolniej” – mówią rdzenni mieszkańcy i nie sposób z nimi polemizować.

  • Europa Polska
    Mikołaj Gospodarek/ Edycja Świętego Pawła
    Zdjęcia: Mikołaj Gospodarek/ Edycja Świętego Pawła

    Piękno zimowych Tatr

    Giewont w chmurach, widok z Kopy Kondrackiej, Tatry Zachodnie

     

     

     

     

     

  • Europa Polska
    Filip Springer
    Zdjęcia: Filip Springer Zdjęcia: Damian Sadowski Zdjęcia: Hanna Gebus

    Historia znikania

    Miedzianka znikła. Tam gdzie kiedyś stały dwa kościoły, browar, trzy restauracje i kilkadziesiąt kamienic, rosną dziś krzaki. Mieszkańcy kilku mizernych chałupek krzątają się po swoich obejściach, nie do końca wiedząc, co się tu tak naprawdę wydarzyło.

    Zabobonni mówili, że to wszystko przez to, że w Kupferbergu (Miedzianka) przed laty brat zabił brata. Przelanie bratniej krwi miało ściągnąć na miasteczko klątwę. Przypominały o tym dwa kamienne krzyże postawione śląskim zwyczajem przez samego zbrodniarza tuż obok drogi biegnącej do Johannesdorfu (Janowice Wielkie). Inskrypcja na jednym z nich nie pozwalała zapomnieć. Wystawała zza traw za każdym razem, gdy ktoś spojrzał w tamtą stronę. To memento było jak ostrzeżenie, że za niektóre błędy przyjdzie płacić przez całe stulecia. A dług nigdy nie zostanie spłacony.

  • Europa Polska
    Filip Springer
    Zdjęcia: Filip Springer

    Perły Peerelu

    Katowicki Spodek odzyskał właśnie swój blask, podobnie jak warszawski Dworzec Centralny. Stacja PKP Powiśle od kilku lat jest jednym z najmodniejszych klubów stolicy, a poznański Okrąglak wkrótce będzie najnowocześniejszym biurowcem w centrum miasta. Zabytki architektury PRL-u odzyskują swój blask. Czas wybrać się w podróż ich szlakiem.

    Kto dawno nie był na Dworcu Centralnym w Warszawie powinien się tam czym prędzej wybrać. Po trzech latach remontów obiekt zaczyna błyszczeć tak jak wtedy, gdy otwierano go w 1975 roku przy okazji wizyty Breżniewa w Polsce.

  • Europa Polska Podlasie
    Marek H. Kotlarz

    Podlasie Rzeczpospolita Wielu Narodów

    Podlasie od zarania dziejów stawiało swoim mieszkańcom wysokie wymagania. Nie ma tu łatwych do uprawy gruntów, które pozwoliłyby zbierać corocznie wysokie plony. Dawniej szlachta z innych regionów zwykła pokpiwać z podlaskich braci, mawiając: „szlachcic podlaski ma błota i piaski”. Aby tu mieszkać, trzeba było zdać surowy egzamin z życia. Ale by czuć się szczęśliwym, wystarczyło żyć zgodnie z rytmem tej krainy, urozmaiconej przyrodniczo, jak żadna inna w Polsce.

  • A to Polska właśnie Polska Beskid Niski
    Tomasz Borkowski
    Zdjęcia: Małgorzata Antosik Zdjęcia: Marcin Gmurek

    Ostatnie takie góry

    Beskid Niski

    Gdy Bieszczady, wciąż określane mianem „Dzikiego Wschodu”, od lat komercyjnie konsumują tę dawno nieaktualną legendę, w lecie równie przepełnione tłumem, jak zadeptane Tatry, tuż obok, niemal w zapomnieniu i ciszy, trwają inne góry. Najdziksze i najdłuższe pasmo górskie w Polsce – Beskid Niski.

    Z pozoru, nic w tym dziwnego. Rzeczywiście, niewielkie te szczyty, najwyższe nie sięgają nawet tysiąca metrów nad poziomem morza. Przeważnie są zarośnięte lasem, bez stoków narciarskich. Nie prowadzą ku nim wygodne drogi dojazdowe. Brak u ich podnóży luksusowych kurortów. Choć położone między popularnymi Bieszczadami a jedną z naszych najbardziej znanych miejscowości turystycznych – Krynicą, wciąż – dobrze to, czy źle? – stanowią białą plamę na mapie podróży przeciętnego Polaka. Powoli jednak i tam zmienia się rzeczywistość.

  • A to Polska właśnie Polska Warmia
    Marek H. Kotlarz
    Zdjęcia: Marek H. Kotlarz

    Biskupie księstwo

    Warmia leży w cieniu Wielkich Jezior. Jaki sposobem jeziora mogą rzucać cień? Z punktu widzenia fizyki, to niemożliwe, ale tak się właśnie dzieje, przynajmniej począwszy od 1945 roku, gdy obszar Prus Wschodnich decyzją przywódców alianckich mocarstw włączony został do Polski. Odtąd rzesze turystów upodobały sobie mazurskie jeziora, zapominając o Warmii. Chyba szczęśliwie …dla niej. Trudno jest w Polsce, może poza Kaszubami, znaleźć tak malownicze połączenia pokrytych łąkami i porośniętych lasami pagórków i dolin z szaroniebieskimi plamami stawów i jezior. Są tu takie miejsca, gdzie podczas czerwcowej nocy obserwować można łunę przesuwającego się poniżej linii horyzontu słońca.

  • A to Polska właśnie Polska
    Katarzyna Rojek
    Zdjęcia: Katarzyna Rojek Zdjęcia: Julia Michalczewska Zdjęcia: Stanisław Składanowski

    Trójmiejskie drogi do wolności

    Odwiedził mnie znajomy przewodnik z Etiopii, z którym Poznaj Świat przeprowadził wywiad w poprzednim numerze.
    – Widziałem dziś w Gdańsku Fontannę Neptuna, pospacerowałem po sopockim molo i zwiedziłem w Gdyni wasz najstarszy żaglowiec. Czy mogłabyś mi jutro pokazać Drogę Wolności?
    – Chyba Aleję Zwycięstwa? Tam jest niemiecki konsulat, potrzebujesz wizy?

    – Nie. Widziałem kiedyś taki plakat „Zaczęło się w Gdańsku, Drogi do wolności”, na którym pokazano, jak system komunistyczny runął jak kostki domina.
    – Rozumiem, że chodzi ci o pokazanie naszej drogi do wolności.
    Umówiliśmy się następnego dnia rano pod Kościołem Mariackim. – Ale ja już byłem w tym kościele. Wiem, że Bazylika Mariacka jest największym na świecie kościołem zbudowanym z cegły.
    – To prawda. Jest też ważnym miejscem na drodze do wolności. Dlatego tu zaczynamy nasz szlak.

Podziel się!


Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
Probier Leasing
sp. z o.o. sp. k.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk