980x200

Darmowe archiwum / Europa

Jeśli interesuje Cię publikacja z wybranego zakątka świata, którą już zamieszczaliśmy na naszych łamach, wybierz pierwszą literę poszukiwanego kraju lub wskaż kontynent, na którym znajduje się ten kraj.


a b c d e f g h i j k l ł m n o p r s t u v w z
  • Europa Włochy
    Dorota Trela-Godzwon
    Zdjęcia: Marian Lenz Zdjęcia: Dorota Trela-Godzwon

    Prawdy i legendy

    Capri

    Capri, włoska wyspa leżąca w pobliżu Neapolu, tyleż piękna, co i snobistyczna, nie zawsze była miejscem tak popularnym i tłumnie odwiedzanym przez turystów.

    Pierwszy docenił jej uroki ponoć cesarz Oktawian August, który schronił się tu przed obowiązkiem pełnienia urzędu, jednak przeniósł się szybko na Istrię. Na dłużej swe życie związał z wyspą dopiero cesarz Tyberiusz. Przeniósł się on z Rzymu na Capri w 26 roku i przeżył na niej swoje ostatnie jedenaście lat, sprawując rządy za pośrednictwem Sejana, prefekta gwardii pretoriańskiej. Nigdy już nie powrócił do Rzymu, zmarł podobno w drodze powrotnej na Capri, a jego ostatnią wolą było powrócić na wyspę.

  • Europa Włochy
    Wojciech W. Wiśniewski

    Grotta Azzurra. Nimfy, bóstwa i potwory

    To jedna z najbardziej znanych jaskiń na świecie. Leży w północno-zachodnim krańcu wyspy Capri, u wejścia do Zatoki Neapolitańskiej.

    Prowadzący do niej otwór znajduje się w pionowym wapiennym urwisku opadającym wprost do morza, sklepienie wznosi się niewiele nad powierzchnię wody. Jaskinia Lazurowa dostępna jest tylko przy dobrej pogodzie, albowiem do jej wnętrza wpływa się niewielką łódką. Za otworem jest rozległa i wysoka komora o dnie leżącym kilkanaście metrów poniżej poziomu wody. Światło słoneczne, przechodząc przez podwodną część otworu, nadaje wodzie i całej jaskini kolor błękitny.

  • Europa Włochy
    Urszula Rzepczak
    Zdjęcia: Witold Rzepczak

    Rzym na święta

    Stanęłam oko w oko z kolosem. Mitycznym, nieosiągalnym tworem podręcznika do historii. Mogłam dotknąć jego murów, usłyszeć niemal szczęk mieczy walczących gladiatorów. Był rok 1984. I ja tutaj po raz pierwszy. Na wakacjach.
    Jest rok 2010. To moje szóste święta w Rzymie. Dziś jestem jego częścią.

    Cappuccino w białej filiżance, koniecznie takiej zwykłej, jak z baru, posypany nieśmiało cukrem pudrem cornetto – pusty w środku rogalik z francuskiego ciasta. Pod szklanym przyciskiem ze szkła Murano szeleszczą gazety. Niemy, lecz krzyczący tytułami wydarzeń laptop przywraca poczucie kontaktu z rzeczywistością. I ja. Na maleńkim tarasie unoszę się ponad dachami miasta. Dookoła Rzym – miasto najpiękniejsze na świecie.

  • Europa Włochy
    Elżbieta Kuźmiuk
    Zdjęcia: Elżbieta Kuźmiuk

    Najjaśniejsza na lagunie

    Na turkusowych wodach laguny, wśród bagien i piachów, układa się – jak w kolię ze szlachetnych kamieni – 118 wysp, a największa z nich to klejnot Adriatyku – Wenecja.

    Wyspy połączono prawie 400 mostami. Wenecja, o powierzchni siedmiu kilometrów kwadratowych, swym kształtem przypomina rybę, a Główny Kanał przecina ją jak życiodajny układ pokarmowy. Ze stałym lądem łączy miasto 3,5-kilometrowa grobla, po której biegną szosa i linia kolejowa. Wyspa, jak mityczna Wenus wypływająca z fal morskich, bogactwo i sławę zawdzięcza właśnie swojemu geograficznemu położeniu.

  • Europa Włochy
    Marian Lenz
    Zdjęcia: Marian Lenz

    Historia zza krat

    Santo Stefano

    Na Morzu Tyrreńskim między Neapolem a Rzymem znajduje się nieduży archipelag Wysp Poncjańskich, składający się z kilku niewielkich wysepek ustawionych w szereg. W czasach Imperium Rzymskiego archipelag był wygodnym pomostem na drodze morskiej z Sycylii i Afryki Północnej do Rzymu. Z Capri, wysepki zamykającej Zatokę Neapolitańską, mamy 22 mile morskie do wyspy archipelagu – Ventotene i oddalonej od niej o pół mili wysepki Santo Stefano. Od niej zaś do głównej wyspy archipelagu, Ponzy, kolejne 24 mile, a stamtąd jeszcze 30 mil i jesteśmy w przedsionku Rzymu, czyli w Anzio e Nettuno. Pozostaje ostatnich 30 mil wzdłuż piaszczystego brzegu do ujścia Tybru w Ostii, porcie stolicy Imperium Rzymskiego.

  • Europa Włochy
    Dorota Trela-Godzwon
    Zdjęcia: 'Palio. I giorni della fiesta'

    Palio!

    Szaleństwo ze średniowiecza rodem

    Stojąc na Il Campo, centralnym placu miasta, odnosi się wrażenie, jakby się było w środku dzieła sztuki. Każde spojrzenie na Palazzo Publico z wysoką na 97 metrów dzwonnicą, Torze del Mangia, daje poczucie zanurzenia w harmonii. Trzyczęściowe okna pałacu i powtórzenie ich we wszystkich budynkach wokół placu nadają architekturze tego miejsca niezwykły ład i porządek. Kontrastuje to z dynamiką rozgrywającego się tutaj dwa razy do roku Palio – wyścigów konnych wokół tego placu, w których uczestniczą jeźdźcy dosiadający koni na oklep.

  • Europa Szwajcaria
    Marek Pindral
    Zdjęcia: Marek Pindral

    Kraj jak malowany

    Do Szwajcarii nie pojechałem założyć konta w banku ani po nowy zegarek. Ser i czekoladę kupowałem w skromnych ilościach, bo niewielka porcja kosztowała tyle, co niezły obiad w polskiej restauracji. Nawet góry nie były tym razem w centrum mojego zainteresowania. Po co więc pojechałem? Po kawałki desek i ścian…

    Pierwszym przystankiem była Lucerna, miasto, którego położenia można naprawdę pozazdrościć. To miejsce wybrał sam Pan Bóg, wysyłając do mieszkańców biednej, rybackiej wioski anioła na świetlistym obłoku, żeby wskazał im miejsce, w którym mają wybudować kaplicę ku czci św. Mikołaja, który jest patronem m. in. właśnie rybaków. Ów plan okazał się strzałem w dziesiątkę.

  • Europa Polska
    Sławomir Kozdraś
    Zdjęcia: Sławomir Kozdraś

    Była sobie stocznia

    Stocznia Gdańska to miejsce narodzin Solidarności. Dziś próżno szukać tu wolnościowej symboliki. Stosunek stoczniowców do przeszłości jest skomplikowany i daleki od sentymentalizmu. Istotniejsza jest teraźniejszość – konkurencja stoczni azjatyckich i brak polityki gospodarczej państwa przyczyniają się do utraty stabilizacji i płac poniżej oczekiwań. Dźwigi górujące nad Gdańskiem znikają, a szafki w szatniach pustoszeją.

     

     

     

  • Europa Hiszpania
    Marcin Kołpanowicz

    Tajemnice Montserrat

    Jej kontur przypomina ogromną wyszczerbioną piłę, na której zębach zatrzymują się, jak strzępki wełny, poranne obłoki. Montserrat oznacza dosłownie: „wyszczerbiona” lub „przepiłowana góra”. To góra tajemnic – największą z nich jest Święty Graal.

    Ze stacji Monistrol de Montserrat kolejka łańcuchowa (funicular) wspina się po stromym zboczu do opactwa. Z jego poziomu odchodzą jeszcze dwie krótkie linie, w dół i górę. Warto z nich skorzystać. Od klasztoru można spektakularną trasą zejść w dół w stronę cudownej groty, powrócić stamtąd kolejką, następnie drugą linią wjechać na szczyt góry, pobłąkać się wśród „zakapturzonych mnichów”, czyli stożkowatych skał Sant Jeroni, a potem łagodnym zboczem zejść z powrotem ku opactwu.

  • Poznaj zwyczaj Bułgaria
    Wojciech Śmieja
    Zdjęcia: Wojciech Śmieja

    Włochate przywitanie wiosny

    Pojawiają się prawie w każdym kraju Europy. We Włoszech jako Mamutones, w Hiszpanii La Vijanera, u nas w postaci Turonia. Zanurzamy się wówczas w prehistorycznym rytuale, przywdzianym w zwierzęce skóry i inne przerażające uniformy. Ceremonie płodności, odpędzania zimy i powitania wiosny swoją bogatą oprawę mają również na Bałkanach.

    W zapomnianych przez świat bułgarskich wioskach przetrwali tzw. kukerzy. Przetrwali, bo ich pochody, jak wywodzą etnografowie, wzięły się w prostej linii z tradycji misteriów dionizyjskich. Niewykluczone zresztą, że było odwrotnie, i to właśnie trackie święto natury pojawiło się w Grecji jako Dionizje.

Podziel się!

Zdjęcie dnia



Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
Probier Leasing
sp. z o.o. sp. k.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk