980x200

Darmowe archiwum / Indonezja

Jeśli interesuje Cię publikacja z wybranego zakątka świata, którą już zamieszczaliśmy na naszych łamach, wybierz pierwszą literę poszukiwanego kraju lub wskaż kontynent, na którym znajduje się ten kraj.


a b c d e f g h i j k l ł m n o p r s t u v w z
  • Azja Indonezja
    Agnieszka i Marek Lang
    Zdjęcia: Agnieszka i Marek Lang

    Diamentowe Borneo

    Opuszczamy miasto Banjarmasin i wyruszamy w okolice Martapura, gdzie nieliczni odnaleźli szczęście, a pozostali wciąż gonią koło fortuny. Kopalnie diamentów na Borneo – oto cel naszej podróży.

     

    Słońce wychyla się zza horyzontu, ale poranek jest już gorący. Objuczeni galonem wody wskakujemy na pakę rozklekotanej półciężarówki. Kierowca zamyka drzwi kabiny, używając do tego celu sznurka oraz gwoździa. Zajmujemy miejsce na zakurzonej derce pod gołym niebem. Silnik wydaje kilka podejrzanych zgrzytów i ruszamy w drogę. Co zastaniemy na miejscu? Czy znajdziemy okruch najdroższej w świecie skały? Kto wie, może i do nas uśmiechnie się los.

  • Azja Indonezja
    Krzysztof Struczyński
    Zdjęcia: Krzysztof Struczyński

    Na czworakach przez dżunglę Sumatry

    Wysiadam z zatłoczonego busa w miasteczku Blangkejeran. W moim przewodniku informacje na temat tej miejscowości sprowadzają się do wskazówek, gdzie udać się dalej.

     

    Kierowca wypytuje przechodniów o dalszy transport dla egzotycznego pasażera, a niedawni współpasażerowie wychylają się przez okna i krzyczą coś po indonezyjsku. Jako że nie mówią „dzień dobry” ani „smacznego”, rozumiem niewiele. Wskazują na chłopaka na motorze, który ciągnie mnie za rękaw. Z potoku słów dociera do mnie tylko jedno nazwisko: Mr Jali. Człowiek, którego muszę odnaleźć.

  • Azja Indonezja
    Małgorzata Jarmułowicz Zygmunt Leśniak
    Zdjęcia: Małgorzata Jarmułowicz Zdjęcia: Zygmunt Leśniak

    Wyspa tysiąca bębnów

    Ten instrument to synonim prestiżu i dostatku. Magiczny przedmiot dumy i pożądania, o który toczono kiedyś walki, a i dziś, podobno, otwiera lub zamyka drogę do szczęścia.

    Na podstawie reakcji Indonezyjczyków pytających o cel naszej podróży można by uwierzyć, że wyspa taka w ogóle nie istnieje. Alor, leżąca na krańcu archipelagu Małych Wysp Sundajskich, jest dla nich abstrakcyjnym końcem świata. Na szczęście o jej realności upewnia nas bilet poważnej linii żeglugowej. Na tej podstawie w ciągu czterech dni dopływamy z Semarangu na Jawie do stolicy Alor – Kalabahi. Nagrodą, jaka spotyka docierających tu wędrowców, jest bogactwo natury i niezwykłych kulturowych zjawisk, skupionych na niewielkim kawałku lądu. Każdy, kto szuka w podróży takich bogactw, uzna Alor za prawdziwą wyspę skarbów.

  • Świat w obiektywie Indonezja
    Piotr Kloczkowski
    Zdjęcia: Piotr Kloczkowski

    Jego wysokość Bromo

    Nagły wstrząs wyrywa mnie ze snu. Drzwi wypaczone wieloletnim oddziaływaniem surowych warunków atmosferycznych uderzają o framugę, wydając rytmiczny stukot. Któż może dobijać się o tej porze do pokoju?

    Siedzę na łóżku w schronisku górskim położonym w bezpośrednim sąsiedztwie wulkanu Bromo na indonezyjskiej Jawie i próbuję dojść do siebie. W krajobrazie dominują wąwozy i monstrualne wybrzuszenia przysypane wulkanicznym pyłem. Wyobraźnia pobudzona przez niecodzienne otoczenie, podsyca fantastyczne wizje o grasujących w okolicy piekielnych stworach.

  • Azja Indonezja
    Małgorzata Jarmułowicz Zygmunt Leśniak
    Zdjęcia: Małgorzata Jarmułowicz Zdjęcia: Zygmunt Leśniak

    Kropla wody z wulkanu

    Natura wykazała przewrotne poczucie humoru, nadając wyspie Palue kształt parasola. Ten niewielki, okrągły skrawek lądu dzieli, wraz z innymi wyspami archipelagu Nusa Tenggara, trudny los najsuchszych rejonów Indonezji. Widok deszczowych chmur, nadciągających z początkiem grudnia, oznacza tu życie, a podstawą przetrwania wielomiesięcznych okresów suszy jest skrupulatnie gromadzona woda opadowa. W takich miejscach ludzka zaradność i determinacja przechodzą wyjątkowo ciężką próbę.
    W połowie sierpnia, na półmetku pory suchej, płyniemy pasażersko-towarową łodzią ku brzegom Palue, by spotkać ludzi, którzy zdecydowali się tam żyć.

  • KOLOSY 2011 Indonezja
    Anna Urbańska
    Zdjęcia: Anna i Jakub Urbańscy

    Zobaczyć Białego

    Organizacja Survival International szacuje, że na świecie wciąż żyje około stu grup plemiennych, które nigdy nie miały bezpośredniej styczności z ludźmi z zewnątrz. Izolacja jest na ogół ich świadomym wyborem. Jedno z takich plemion żyje w dorzeczu rzek Eilanden i Becking, w indonezyjskiej części Nowej Gwinei. Jest to teren wyjątkowo trudno dostępny – nizinna dżungla poprzecinana dziesiątkami rzek i strumieni, na północy odcięta stromymi łańcuchami gór, na południu bezkresnymi bagnami, ciągnącymi się aż po wybrzeże Morza Arafura.
    Izolacja geograficzna, wojownicze usposobienie i niezwykłe przywiązanie do tradycji sprawiły, że żyjące w tym rejonie plemię Korowai przetrwało do początku XXI wieku jako osobliwy skansen epoki kamiennej.

  • Azja Indonezja
    Małgorzata Jarmułowicz Zygmunt Leśniak
    Zdjęcia: Małgorzata Jarmułowicz Zdjęcia: Zygmunt Leśniak

    Zabić orkę

    Wśród tysięcy indonezyjskich plaż ta jest wyjątkowa. Próżno na niej szukać klimatu tropikalnej idylli – utonął w strumieniach krwi, jaką tutejsi rybacy, w imię kultywowanej od wieków tradycji łowieckiej, napoili i wciąż poją ten niewielki skrawek czarnego, wulkanicznego piasku. Ofiary tej tradycji mają tu swój trwały pomnik pod postacią usypiska gigantycznych kości, zbyt ciężkich, by zabrała je fala przyboju.

    Kręgi z wielorybich szkieletów spotkać można w okolicznych obejściach, gdzie służą za taborety lub podstawki pod kwiaty. Sens śmierci, którą zadano morskim gigantom, tłumaczą jednak przede wszystkim wszechobecne rusztowania, na których suszy się to, z czego odarto potężne szkielety.

  • Azja Indonezja
    Piotr Kloczkowski
    Zdjęcia: Piotr Kloczkowski

    Trzy dni stypy i pogrzeb

    Pierwsze pojawiają się świnie. Unieruchomione w przemyślnej konstrukcji z bambusów, wędrują prawie jak w lektyce. Są podarunkiem od gości, którzy przybyli do wioski Buntao na ceremonię pogrzebową, charakterystyczną dla Tana Toradża, górskiego regionu indonezyjskiej wyspy Celebes.

    Ceremonia, która potrwa trzy dni, niedługo się rozpocznie. Nas również na nią zaproszono. Czujemy się wyróżnieni. Wnuk zmarłego, Serante, i jego małżonka troszczą się o nas – obcych im ludzi – bardziej niż na to zasługujemy.
    Prosiaki, zanim trafią na główny plac, czeka rejestracja w zaimprowizowanym biurze, gdzie zgodnie z wytycznymi rządowymi pobrany zostanie podatek od darowizny. Sama darowizna stanowić będzie wkład w zaopatrzenie kuchni.

  • Azja Indonezja
    Małgorzata Jarmułowicz Zygmunt Leśniak
    Zdjęcia: Małgorzata Jarmułowicz Zdjęcia: Zygmunt Leśniak

    Szerpowie piekieł

    Jawajczycy mieszkający w sąsiedztwie wulkanu Kawah Ijen uważają go za żywą istotę. Nieprzewidywalną i przerażającą. Życie w symbiozie z aktywnym wulkanem nie jest łatwe, nawet wtedy, gdy pełni on rolę głównego żywiciela całej okolicy.

    Położony na wschodnim krańcu Jawy krater Kawah Ijen nie jest tak znany jak sąsiedni wulkan Bromo, ale i on przyciąga wielu turystów. Do pieszego szlaku na dymiącą górę docieramy o 7 rano, po trzech godzinach jazdy wyboistą drogą z leżącego 70 km na zachód od Ijen miasteczka Bondowoso.

  • Azja Indonezja
    Grzegorz Kapla
    Zdjęcia: Grzegorz Kapla

    Życie na wulkanie

    Jawa

    Czy można oswoić wulkan? To jakbyś pytał, czy można okiełzać kobietę. A przecież tylu próbuje, w nadziei, że im się uda...

    O Jawie można powiedzieć, że jest ze snu, że tutejsze dziewczęta mają skórę żółtą jak Chinki, ale oczy duże i kształtne, a usta, o jakich Lara Croft mogłaby tylko pomarzyć. Można dodać, że jest tu największa budowla na południowej półkuli – tajemnicze buddyjskie sanktuarium Borobudur, że tutaj hinduiści zbudowali swoją perłę Prambanan, że żaglowce o smukłych kadłubach wyruszają stąd do najodleglejszych zakątków archipelagu, jakbyśmy mieli wiek XVI, a nie XXI.
    Ale przede wszystkim Jawa jest...

Podziel się!

Zdjęcie dnia



Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
Probier Leasing
sp. z o.o. sp. k.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk