980x200

Darmowe archiwum / Serbia

Jeśli interesuje Cię publikacja z wybranego zakątka świata, którą już zamieszczaliśmy na naszych łamach, wybierz pierwszą literę poszukiwanego kraju lub wskaż kontynent, na którym znajduje się ten kraj.


a b c d e f g h i j k l ł m n o p r s t u v w z
  • Metropolie Świata Serbia Belgrad
    Grzegorz Kapla
    Zdjęcia: Grzegorz Kapla

    Bliski Belgrad

    Jest takie miasto. Historia wyrzuciła je na drugi, gorszy brzeg. W każdym razie, tak się wydaje znudzonym bywalcom chorwackich plaż. Moi przyjaciele pytają: właściwie, po co chcesz jechać do Belgradu, skoro można pojechać do Splitu. Albo do Dubrownika. – Nawet chorwackiego nie musisz znać, bo wszyscy i tak gadają po niemiecku, a ceny to ci po polsku podadzą. – Właśnie dlatego, właśnie! Pierwszy powód, żeby wybrać Serbię jest więc prosty: nie będą ci wciskać byle czego. I to po niemiecku. Wystarczy przekroczyć granicę i od razu widać, że jesteś w nieco innym świecie. Nie ma bilbordów. Przy drogach stoją drzewa. Albo domy. Albo na przykład krowy. Ale nie słupy z wielkoformatowymi ogłoszeniami. Kiedyś pewnie i to się zmieni. Kolejny powód też znajduję na ulicy. Po zmroku ludzie nie siedzą w domach. Ci, co mają pieniądze – obsiadają stoliki w kawiarnianych ogródkach. Ci, co ich nie mają – zajmują ławki na skwerach. Tym, co przyszli zbyt późno – zostają krawężniki. Ludzie gadają tu ze sobą. O piłce nożnej.

  • Poznaj zwyczaj Serbia
    Szymon Beniuk
    Zdjęcia: Szymon Beniuk Zdjęcia: Joanna Jankowska

    Serce na boisku

    Nasz sposób podróżowania to mało znana forma turystyki futbolowej. Nazywa się groundhopping. Polega na pojawianiu się w różnych krajach, na różnych meczach w celu poznawania lokalnego kolorytu piłkarskiego.

    Jeździmy, aby pooddychać miejscową atmosferą, poznać nieznane umiejętności piłkarskie, a czasami zobaczyć niezwykły stadion (już słyszę głosy kolegów z branży – „dopisz jeszcze piwo”). Na razie jest nas w Polsce kilkudziesięciu (Anglików i Niemców sporo więcej). Groundhopperzy łączą to, co kochają, czyli piłkę nożną i podróżowanie, a przy tym poznają naturalne zachowania tubylców, bez „maski” zakładanej na potrzeby turystów.

  • Europa Serbia
    Beata i Paweł Pomykalscy
    Zdjęcia: Beata i Paweł Pomykalscy

    Historycznie i gastronomicznie

    Spytaliśmy kilku znajomych Serbów, jak to możliwe, że w czasach kryzysu, tutaj naprawdę odczuwalnego, ludzie tak radośnie spędzają czas i beztrosko wydają pieniądze w klubach i restauracjach. Odpowiedzieli, że najlepiej się bawią, gdy w portfelu świeci pustka, i że oni kryzys mają od trzydziestu lat, więc i ten nie robi na nich wrażenia. Późnym wieczorem dotarliśmy do Belgradu. W pośpiechu zostawiliśmy bagaże w pensjonacie i zdecydowaliśmy, żeby coś przekąsić. Środa, prawie noc, a na głównym miejskim deptaku gęsto jak w sobotni wieczór lub niedzielne popołudnie. Tłum rozlewał się po wszystkich zakamarkach centrum. Po piętnastu minutach poszukiwań wolnego stolika nie pozostało nam nic innego, jak...

  • Poznaj zwyczaj Serbia
    Magdalena Chodownik
    Zdjęcia: Magdalena Chodownik

    Trąbki z bałkańskiego kotła

    Dym z palenisk, zapach pieczonej zwierzyny i opary alkoholu mieszają się z głośnymi rozmowami, śmiechem oraz tym, co tu najważniejsze – śpiewem i muzyką. Festiwal Trąbki w Guczy to jedyna w swoim rodzaju uczta dla fanów bałkańskiego folku. Ta mieszanka wypełnia każdy zakamarek nie tylko restauracji, ale i całej Guczy. Zamknięta w dolinie, okrążona wzgórzami wieś nie pozwala wydostać się stąd zapachom i dźwiękom, więc te kłębią się, wpadają na siebie, przepychają, tworząc surrealistyczną, przydymioną kakofonię. To bałkański kocioł w innym, niż się przyjęło, wydaniu. Wre w nim to, co w Bałkanach najlepsze – humor, życzliwość, zabawa. Wszystko suto przyprawione rakiją, tłustym jedzeniem i dźwiękiem niestrudzonych trąb. Na rożnie kręci się duży, soczysty prosiak, który za moment wyląduje w...

  • Europa Serbia
    Magdalena Żelazowska
    Zdjęcia: Magdalena Żelazowska Zdjęcia: materiały prasowe Zdjęcia: - Shutterstock

    Narty po bałkańsku

    Bałkany to synonim lata. A gdyby tak pójść pod prąd i dla odmiany wybrać się tam zimą? Warto. Tutaj, w środku Europy, wciąż jest mnóstwo do odkrycia. Choć od granicy z Polską dzieli ją tylko kilkanaście godzin drogi, Serbia bywa niedoceniana także latem. Brak własnego wybrzeża powoduje, że nawet zagorzali miłośnicy Bałkanów traktują ją jako punkt przesiadkowy w drodze do Chorwacji, Czarnogóry i Albanii, uznawanych za bardziej widowiskowe. I bardzo dobrze. Dzięki temu unikniemy tłumów, a nasza trasa nie będzie powielaniem oklepanych standardów, lecz wyprawą odkrywców. Zacznijmy światowo, od stolicy. Jest bezpośrednie połączenie lotnicze z Polską, a zmotoryzowanym też będzie po drodze. Od wieków Belgrad to brama między Wschodem a Zachodem i miejsce nieustannych...

Podziel się!


Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
Probier Leasing
sp. z o.o. sp. k.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk