980x200

Baza artykułów / Tajlandia

Jeśli interesuje Cię publikacja z wybranego zakątka świata, którą już zamieszczaliśmy na naszych łamach, wybierz pierwszą literę poszukiwanego kraju lub wskaż kontynent, na którym znajduje się ten kraj.


a b c d e f g h i j k l ł m n o p r s t u v w z
  • Poznaj zwyczaj Tajlandia
    Paweł Lechowicz
    Zdjęcia: Paweł Lechowicz

    Krwawi wegetarianie

    O niezwykłości tego święta stanowi jego wizualna drastyczność. Oto maszerująca młoda Tajka, z policzkiem przekłutym długim szpikulcem… Oto mężczyzna prezentujący dwa miecze wystające z otwartych ust, a wprowadzone tam przez boczne nacięcia w policzkach… I jeszcze ta niepasująca nazwa – Festiwal Wegetariański! Jak to możliwe i o co tu chodzi?

  • Azja Tajlandia
    Paulina Kańska
    Zdjęcia: Paulina Kańska

    Phi Phi, Wi-Fi, Hi-Fi

    Ko Phi Phi to azjatycka Ibiza, na którą młodzi Europejczycy uciekają przed mroźną zimą, zachodnią drożyzną i głosami własnego rozsądku.

    Nie tego spodziewałam się po lądzie, na którym nie ma ani jednej drogi dla samochodów. Rajskie pejzaże? Lazur oceanu? Bezludna plaża..? Owszem, ale tylko do południa, kiedy to wyspa budzi się do życia na nowo, po wczorajszej imprezie.
    Kilkanaście klubów, usytuowanych bezpośrednio na plaży, co noc rywalizuje ze sobą poziomem decybeli puszczanej muzyki. Choć większość imprezowiczów bawi się, tańcząc na piasku lub „na” oceanicznej fali, to dla dam, które pragną zaprezentować się w szpilkach (bo są i takie), ustawiono specjalne drewniane podesty. Wszystko w blaskach laserów lub refleksach płomieni towarzyszących pokazom tańców.

  • Azja Tajlandia
    Sebastian Szade
    Zdjęcia: Sebastian Szade

    Tam, gdzie rządzi małpi ród

    Na pierwszy rzut oka Lopburi to miasto jakich wiele. Po ulicach jeżdżą samochody, na targowiskach trwa handel, a z garkuchni wydobywają się kuszące zapachy. Życie toczy się powolnym rytmem, typowym dla azjatyckiej prowincji. Jednak w tym miejscu natura kpi z ewolucji, a ludzie zdani są na łaskę człekokształtnych krewniaków.
    Położone na bezkresnych równinach Tajlandii Centralnej miasteczko dzieli od Bangkoku zaledwie kilka godzin jazdy pociągiem. Jest to stacja przystankowa w drodze do popularnych wśród turystów Chiang Mai, Sukotaju czy Ajutti. Lopburi nie jest i pewnie nigdy nie będzie naczelną atrakcją Krainy Uśmiechu. Urlopowicze wolą złote plaże, turkusowe morza tudzież mistyczne góry na północy. Tymczasem niepozorna Tajlandia Środkowa to miejsce wyjątkowe dla całego kraju. To tam rodziła się tajska kultura i społeczeństwo. Tam też rozkwitały i umierały potężne królestwa karmione przez pola ryżowe, użyźniane wodami wielkiego Menamu.

  • Azja Tajlandia
    Michał Pauli

    Duchy z Isan

    Jest takie miejsce, gdzie raz do roku można zobaczyć setki duchów. Phi Ta Khon, tak nazywają tutaj te zmory, przetaczają się całymi stadami przez małe miasteczko Dan Sai, w prowincji Isan, 500 kilometrów na północny wschód od Bangkoku.
    – Wystarczy, że powiem Phi (duch), a kilka siada mi na ramieniu – powiedziała ciemnooka dziewczyna, rozglądając się nerwowo. Nie zachwycił jej temat, który zacząłem drążyć. Małe, bogato zdobione budowle przypominające budki dla ptaków, napotykałem na każdym kroku. Musiałem wreszcie poznać ich przeznaczenie. San phra phum – domy duchów można znaleźć prawie w każdym tajskim domostwie, są też obecne na ulicach, a nawet w dzikich miejscach, gdzie nikt właściwie nie bywa. Podróżując po Azji południowo-wschodniej, można zobaczyć je również w Laosie, Kambodży i Birmie, czyli wszędzie tam, gdzie rozciągało się królestwo Khmerów i panowała kultura przesiąknięta hinduizmem.

  • Azja Tajlandia
    Michał Pauli

    Na krańcu życia

    Straciłem rachubę, który to już dzień jestem w tym miejscu. Małe, zatęchłe pomieszczenie wypełnione jest po brzegi ludźmi. Brudne ściany to istna tablica ogłoszeń, wydrapanych w przeróżnych językach. Choć nie mogę ich odczytać, jestem pewien – każde opowiada czyjś dramat...

     

    Bangkok, stolica Tajlandii, krainy nazywanej często przez turystów rajem – i nie bez powodu! Nigdzie nie widziałem tak cudownych wysp i miłych, zawsze uśmiechniętych ludzi. Okazuje się jednak, że nawet raj ma swoje ciemne strony. Tych, o których chcę opowiedzieć, nie opisują żadne przewodniki.
    Minęło już wiele lat od tych wydarzeń. Ciągle jednak pamiętam, jak się to zaczęło, moje pierwsze dni w Bangkok Narkotyk Suppress Division Police Departament, miejscu gdzie nikt nie chciałby się znaleźć. Miejscu, które było początkiem mojej podróży do „jądra ciemności”.

  • Azja Tajlandia
    Jarosław Tondos
    Zdjęcia: Jarosław Tondos

    Własną drogą

    TAJLANDIA

    Tajlandia to ulubiony cel wypraw obieżyświatów unikających jak ognia biur podróży. Ludzie, głównie młodzi, podróżujący z plecakiem na grzbiecie, paszportem w jednej kieszeni i niewielkimi pieniędzmi w drugiej, wybierają ten kraj nieprzypadkowo. Dawne Królestwo Syjamu jest miejscem, gdzie na własną rękę jeździ się wyjątkowo łatwo, tanio i przyjemnie.

     

    Przeciętny turysta, który przylatuje do Bangkoku z plecakiem, niechybnie trafi na ulicę Khao San. Każdy rikszarz i taksówkarz, obsługujący połączenia z lotniskiem, widząc turystę wałęsającego się z plecakiem, zaproponuje kurs właśnie tutaj. Khao San skupia niezliczoną ilość tanich hoteli, restauracji i gwarnych barów. A wszystko za przystępną, czasami wręcz śmieszną cenę.

  • Azja Tajlandia
    Maria Kuczkowicz
    Zdjęcia: Maria Kuczkowicz

    Słoń na łańcuchu

    Dotarłam do wioski Ban Ta Klang, celu mojej podróży. Ziemia była wypalona od słońca i czerwona jak cegła. Drewniane domki, stojące na długich cienkich nogach, wyglądały jak złowrogie wieże strażnicze. Ale w stan zdziwienia nie wprawiała mnie ogniście zabarwiona gleba czy widok dziwacznych budynków, lecz to, że przy każdej chacie przywiązany na łańcuchu stał słoń. Słonie wyciągały w moją stronę węszące trąby i rozkładały uszy. Długo wpatrywałam się w ich inteligentnie spoglądające oczy. Cudowne chwile kontemplacji w ich towarzystwie przerwał mi jednak Wills, koordynator Surin Project. Pokazał mi bardzo skromny pokój. Na drewnianej podłodze leżał materac przykryty dziurawą moskitierą, obok stał biały elektryczny wiatrak. Ściany oraz sufit pokrywały nieszczelne deski. Łazienka stała na dworze, wyposażona w małą ubikację i beczkę z zimną wodą.

  • Azja Tajlandia
    Anna Dąbrowska
    Zdjęcia: Anna Dąbrowska

    Most na rzece Kwai

    Tajlandia była na szlaku naszej długiej podróży przez Azję, zaś plan wyprawy był ledwie zarysem, w którym mogliśmy wszystko dowolnie poprzestawiać. Uparłam się na Kanchanaburi i most na rzece Kwai. Bo takie miejsce to silne zderzenie z historią, która była udziałem minionych pokoleń. Miasteczko Kanchanaburi na pierwszy rzut oka niczym specjalnym się nie wyróżnia. Jest długie, tłoczne, zakurzone. Turystyczne, mrugające okiem do przybysza żywo rozbrzmiewającą muzyką. Połączenie Wschodu z Zachodem nad słynną rzeką Kwai. Wydostaliśmy się z drewnianego wnętrza pociągu na kolejną pełną uroku i schludną stację. Ich wygląd mógłby służyć za przykład – czysto, kwieciście i przejrzyście, bo są dobrze opisane, można łatwo uzyskać informację, a i głodnym się nie będzie. Do Kanchanaburi dotarliśmy, gdy...

  • Poznaj zwyczaj Tajlandia
    Sergiusz Prokurat
    Zdjęcia: Sergiusz Prokurat

    Tancerze ognia

    Tajski taniec z ogniem to pokaz siły, zręczności i olbrzymiej odwagi. Jest amatorskim, improwizowanym sportem, który wymaga jednak olbrzymiego skupienia. W Tajlandii urósł on do miana sztuki, no i pracy zarobkowej. Tancerze ognia poświęcają swojej pasji całe życie. Tajlandia w języku tajskim nazywana jest Prathet Tai, czyli Kraj Ludzi Wolnych. Jest to jedyne państwo w Azji Południowo-Wschodniej, które nigdy nie zostało skolonizowane przez Europejczyków. Poczucie wolności jest tam silnie związane z szacunkiem dla tradycji, która dla wielu Tajów jest święta. W szczególności trzeba uważać na oddawanie szacunku rodzinie królewskiej. Na każdym banknocie czy znaczku znajduje się podobizna 88-letniego króla Bhumibola Adulyadeja, a za podeptanie pieniędzy czy lizanie znaczków...

  • Poznaj zwyczaj Tajlandia
    Roman Husarski

    W buddyjskim piekle

    Są centrami buddyjskiej ezoteryki i stałym punktem wycieczek szkolnych. Mają uczyć moralności, a turystów straszą... kiczem. Piekielne Parki po prostu trzeba zobaczyć na własne oczy. Większość turystów...

Podziel się!

Zdjęcie dnia



Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
Probier Leasing
sp. z o.o. sp. k.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk