Numer archiwalny / Grudzień 2010

Jesteś tutaj: Strona główna2010Grudzień

  • Australia i Oceania Australia
    Yaja (Jadzia) Hadrys
    Zdjęcia: Yaja (Jadzia) Hadrys

    Moja droga do Ramingining

    Czy nasza droga życiowa jest już z góry ustalona? Czy gdzieś tam istnieje nakreślona mapa przeznaczenia? Co powoduje, że dokonujemy takiego, a nie innego wyboru? Nie wiem. Wiem natomiast, że czasami dzieją się w moim życiu rzeczy, na które nie potrafię znaleźć racjonalnego wytłumaczenia. Tak też było z wyjazdem do Australii, a lata później do Ramingining, malutkiej aborygeńskiej osady na północy tego kontynentu, we wschodniej części Ziemi Arnhema.

    Gdy byłam już dorosła, mama opowiedziała mi o pewnym zdarzeniu z czasów mojego dzieciństwa. Rodzice ochrzcili mnie w uroczym kościele w naszej rodzinnej miejscowości – Pionkach. Po ceremonii niespodziewanie spadł mi z nogi mały skórzany bucik. Wtedy stojąca obok nieznajoma kobieta powiedziała: To dziecko pójdzie gdzieś daleko… bardzo daleko…

  • Afryka Maroko
    Tomasz Kurdziel
    Zdjęcia: Marek Arcimowicz

    Rajd przez bezdroża Maroka

    Fech fech – bardzo drobnoziarnisty, podobny do pyłu piasek powstały na skutek erozji skał wapiennych oraz gliny. Powszechnie występuje w rejonie Sahary, czyniąc duże jej połacie niedostępnymi dla większości pojazdów mechanicznych. Tyle encyklopedia.

    Wizja piasku, którego nazwa przewijała się we wszystkich możliwych relacjach z pustynnych rajdów terenowych, rozpalała moją wyobraźnię przynajmniej przez dwie dekady. W końcu nadszedł czas, by posmakować go (dosłownie) w naturze…

  • Ameryka Południowa Peru
    Tomasz Wilde

    Święte Nowego Świata

    Wizja świata na wyżynach Andów odbiega od naszej, choć konkwistadorzy narzucili potomkom Inków swoją religię i zwyczaje. Do dziś nie potrafimy do końca wyznaczyć ulotnej granicy pomiędzy indiańskim światem żywych i tych, którzy odeszli. Wielką funkcję w obu tych światach pełnią mumie.

    Siedziałem w rozleniwiającym cieniu drzew huarango rosnących nieopodal peruwiańskiej rzeki Nazca, na terenie niewielkiej hacjendy i starałem się wciągnąć w rozmowę jej gospodarza Don Jose. To miejscowa szara eminencja. „Od zawsze” szef robotników pracujących przy wykopaliskach archeologicznych. Człowiek mający zdumiewającą wiedzę o tym, co jest ukryte pod ziemią, i wpływy... te nieoficjalne, ale bardzo skuteczne.
    Plotka szeptana to tu, to tam, mówiła, że on i jego ojciec, a także dziadek byli huaquero, czyli zawodowymi rabusiami grobów... Nikt oficjalnie nie potwierdziłby jednak tej pogłoski. Ot, plotka...

  • Europa Polska
    Aleksandra i Wojciech Dobrzańscy
    Zdjęcia: Aleksandra i Wojciech Dobrzańscy

    Przystanek Mazury

    Czy pamiętają Państwo serial „Przystanek Alaska”? Na pewno! To także nasz ulubiony serial. W poszukiwaniu tamtych klimatów często wyruszamy na Mazury – prawdziwą Alaskę w miniaturze.

    W pogodne noce niebo pełne jest gwiazd, a księżyc oświetla zaśnieżoną drogę jak wielka latarnia. Dobrze jest wtedy rozpalić ognisko, cieszyć się jego ciepłem, chłonąć zapach igliwia i żywicy z sosnowych szczap. Herbata z termosu, wzmocniona odrobiną rumu, rozgrzeje nawet największego zmarzlucha.

  • Ameryka Północna USA
    Adam Hollanek

    Manhattan centrum świata

    Nowojorski Manhattan to pępek świata, najważniejsze miejsce na kuli ziemskiej. Nie trzeba tego udowadniać. A jednak, choć wiemy, że tu właśnie można spotkać prawdziwe elity: mieszankę naukowców, filmowców, maklerów oraz milionerów z Upper East i West Side czy niezależnych artystów z Soho, nasza polska krew zaczyna buzować na myśl o tym, że ktoś kiedyś odważył się nazwać to miejsce pępkiem świata.

    O amerykańskiej potędze wiemy, ale staramy się w nią nie wierzyć. My – Europejczycy. Mamy przecież własne mekki – Paryż, Londyn, Rzym. W czym gorsze są nasze metropolie, stare stolice świata od Nowego Jorku? Dlaczego mają ustępować miastu o krótszej historii, trudnej do zdefiniowania kulturze, tradycjach przyjętych, a nie wytworzonych? Dlaczego za swój mielibyśmy uznać symbol amerykańskiego kiczu z migotliwymi reklamami na Times Square? Kto właściwie przypiął nowojorskiej wyspie łatkę najważniejszego miejsca na Ziemi? Mieszkańcy, nowojorczycy, „manhattańczycy”? A może przyjezdni, którzy ją podziwiają?

  • Europa Włochy
    Urszula Rzepczak
    Zdjęcia: Witold Rzepczak

    Rzym na święta

    Stanęłam oko w oko z kolosem. Mitycznym, nieosiągalnym tworem podręcznika do historii. Mogłam dotknąć jego murów, usłyszeć niemal szczęk mieczy walczących gladiatorów. Był rok 1984. I ja tutaj po raz pierwszy. Na wakacjach.
    Jest rok 2010. To moje szóste święta w Rzymie. Dziś jestem jego częścią.

    Cappuccino w białej filiżance, koniecznie takiej zwykłej, jak z baru, posypany nieśmiało cukrem pudrem cornetto – pusty w środku rogalik z francuskiego ciasta. Pod szklanym przyciskiem ze szkła Murano szeleszczą gazety. Niemy, lecz krzyczący tytułami wydarzeń laptop przywraca poczucie kontaktu z rzeczywistością. I ja. Na maleńkim tarasie unoszę się ponad dachami miasta. Dookoła Rzym – miasto najpiękniejsze na świecie.

Podziel się!

Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
Probier Leasing
sp. z o.o. sp. k.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk