Numer archiwalny / Lipiec 2015

Jesteś tutaj: Strona główna2015Lipiec

ROZWIŃ PEŁEN SPIS TREŚCI
  • Australia i Oceania Nowa Zelandia
    Zdzisław Preisner
    Zdjęcia: Zdzisław Preisner

    Kraterem do turysty

    Mijamy skalne wysepki i po niedługim czasie na horyzoncie rysuje się czarny skrawek lądu z białym słupem dymu. To cel naszej podróży – Biała Wyspa. Poziom emocji rośnie, kiedy zbliżamy się do szerokiej na kilkaset metrów rozpadliny w stożku wulkanicznym. To właśnie ona umożliwia łatwy dostęp do wypełnionego białymi oparami wnętrza krateru, co jest ewenementem w skali światowej. Jest piękny słoneczny dzień. Wczoraj wieczorem dotarliśmy naszymi dwoma kamperami do niewielkiej miejscowości Whakatane położonej nad Zatoką Obfitości (Bay of Plenty) na nowozelandzkiej Wyspie Północnej. Właśnie z tutejszego małego portu wyruszają turystyczne wyprawy na White Island. Wyspa jest jedynym czynnym wulkanem spośród nowozelandzkich.

  • Europa Hiszpania
    Zuzanna Grochulska
    Zdjęcia: Jordi Benitez Zdjęcia: Zuzanna Grochulska Zdjęcia: Gecko Beach Club

    Świetlista Formentera

    Błękit otaczających ją wód kontrastuje z ciemną zielenią sosnowych lasów i złocistymi odcieniami pól. Wszystkie kolory wydają się tu jaskrawsze i bardziej wyraziste, więc nazywają ją „la isla luminosa”, czyli świetlista wyspa. W ciągu czterech tysięcy lat Formenterę zamieszkiwali Grecy, Fenicjanie, Rzymianie, Maurowie, Katalończycy, piraci i hiszpańscy rolnicy. Wszyscy szanowali jej delikatną przyrodę, toteż przez tysiąclecia utrzymywała stan wiejskiej sielskości. Ta niewielka wyspa należąca do Balearów, otoczona turkusowym morzem i porośnięta alpejskimi sosnami, położona jest zaledwie 20 kilometrów od Ibizy. Spokojna Formentera, która liczy zaledwie 83 kilometry kwadratowe i 7 tysięcy stałych mieszkańców (latem liczba przebywających na niej rośnie do 50 tysięcy), ma jednak niewiele wspólnego ze swoją rozrywkową sąsiadką.

  • Afryka Tunezja
    Marcin Kołpanowicz
    Zdjęcia: Marcin Kołpanowicz

    Dromaderem przez galaktykę

    Na dromadera się nie wsiada, na dromadera się nasuwa. Wystarczy podejść od tyłu, rozstawić szeroko nogi nad garbem siedzącego zwierzęcia i mocno złapać za uchwyt siodła – a wielbłąd, podnosząc się, sam umieści jeźdźca na swym grzbiecie. Wielbłąd wstaje w trzech etapach: gdy rozkraczyłem się nad swym dromaderem, ten najpierw katapultował mnie w górę (zerwał się na „łokcie” i „pięty” jednocześnie), potem próbował przerzucić mnie przez głowę (gwałtownie wyprostował tylne nogi), a następnie usiłował strząsnąć mnie do tyłu (co było efektem wyprostowania przednich nóg). Kiedy zwierzę stanęło już na dobre, jego kończyny zaczęły wykonywać dziwny balet – co jakiś czas to jedno, to drugie kopyto wyskakiwało w górę jakby porażone prądem. Miałem wrażenie, że dromader chce mnie kopnąć w stopę, choć najczęściej trafiał siebie samego w brzuch.

  • Europa Szwecja
    Sławomir Kozdraś
    Zdjęcia: Sławomir Kozdraś

    Zwiewny jak heavy metal

    Nieuchwytny jak ruda cegła, ulotny jak stalowy dźwig, efemeryczny jak dwustumetrowy prom, zwiewny jak heavy metal. Portowy Göteborg, drugie miasto Szwecji, to enigma. Zagadkę Göteborga zgłębiam jeszcze przed wyjazdem. Googluję zdjęcia z miasta i przyswajam bufet ujęć portu i eleganckiej architektury z żółtej cegły i drewna. Wstępne rozeznanie nasuwa wrażenie miasta schludnego i dostojnego, aczkolwiek niegrzeszącego intrygą czy wyjątkowymi atrakcjami. „Ładne i czyste”, mówi mi kolega, który niedawno spędził tam dzień czy dwa. Wymownie dorzuca pytanie, czy aby na pewno nie mogę zamiast do Göteborga pojechać do północnej Kiruny. Znajoma Szwedka mówi, że miasto jest ciekawe – podobno, bo nigdy nie była.

  • Ameryka Południowa Peru
    Magdalena Żelazowska
    Zdjęcia: Magdalena Żelazowska

    Gdzie ptaki zimują

    Niewiele jest miejsc na Ziemi, w których wszystko wygląda tak, jak na Początku. Gdzie wśród szumu fal i śpiewu ptaków niepodzielnie panują zwierzęta. Z daleka od lądu, na lazurowych wodach Pacyfiku to wciąż możliwe. Półwysep Paracas w Peru. Płaski, pustynny krajobraz. Bezkres żółtego piasku smagany oceanicznym wiatrem, szepczącym o duchach indiańskich plemion. Strome klify urwistego wybrzeża wpadają w huczące, turkusowe fale. Gorąco. Na rozżarzonym niebie ani jednej chmurki, która mogłaby przynieść deszcz. Po piasku ślizgają się cienie przelatujących ptaków. To tutaj w połowie XIX w. wybuchła biała gorączka.

  • Afryka Republika Południowej Afryki
    Natalia Rożniewska
    Zdjęcia: Natalia Rożniewska

    Weterynarz na dziko

    To będzie moja druga wizyta w tej części kontynentu. Ostatnim razem, kiedy wracałam do domu, miałam łzy w oczach. Nabierając prędkości na płycie startowej lotniska, już czułam, że będę bardzo tęsknić za Danny – młodziutką sierotką nosorożca, którą wychowywałam i dla której byłam jak mama, bo tę biologiczną pogrzebali kłusownicy. Ocalone nosorożce muszą przejść długi proces, zanim będą w stanie powrócić na wolność. Jeden z jego etapów zakłada, że zastępcze matki będą się zmieniać co miesiąc, dzięki czemu sierota nie przywiąże się do jednej osoby. Emocje jednak trudno powstrzymać.

  • Europa Polska
    Maria Giedz
    Zdjęcia: Maria Giedz

    Kraina w kratę

    „Najlepsza gęsina jest w Swołowie na Świętego Marcina”. Takim sloganem przywitała mnie jedna z tutejszych gospodyń. Wieś jest niezwykła i leży piętnaście kilometrów od Słupska. Niemal wszystkie znajdujące się w niej domy są konstrukcji szkieletowej, inaczej szachulcowej, ze ścianami w biało-czarną kratę. Na dodatek większość z nich pamięta odległe czasy. Nic dziwnego, że Swołowo okrzyknięto stolicą „Krainy w kratę”, czyli tej części Pomorza, w której występuje szczególne nagromadzenie podobnych budowli. Do wsi dotarłam chyba od złej strony, bo droga składała się z dziur i wybojów. Mało to było zachęcające, zważywszy, że tablice informacyjne promowały Swołowo jako „europejską wieś dziedzictwa kulturowego”. Niemniej warto było się pomęczyć, gdyż znalazłam się w krainie wyjątkowo ciekawej.

  • Poznaj zwyczaj Chiny
    Adam Juchniewicz
    Zdjęcia: Adam Juchniewicz

    Miłość w Jinjiang

    Rozmowa z chińską narzeczoną

    Xiao Lin ma 23 lata. Uczy się w prywatnej szkole języka angielskiego w „niewielkim” mieście Jinjiang (2 mln mieszkańców) w chińskiej prowincji Fujian i szykuje się do zamęścia.

  • Ameryka Północna Kostaryka
    Anna Książek
    Zdjęcia: Anna Książek Zdjęcia: Thomas Koch

    Na fali szczęścia

    „Witaj w najszczęśliwszym kraju” – komunikują reklamy na lotnisku w stolicy, San Jose. Kostarykę odwiedziłam dwukrotnie w jednym roku, bo tęsknię za życiem w stylu pura vida. Jej mieszkańcy w każdej sytuacji zachowują uśmiech i życzliwość, a pura vida, co da się przetłumaczyć na „pełnia życia”, zastępuje tu: dzień dobry, do widzenia, dziękuję. Jak się miewasz? Pura vida. Co słychać? Pura vida… Skuszona trudno dostępną, dziką przyrodą udaję się na południe kraju, na półwysep Osa, do parku narodowego Corcovado. To podobno najbardziej zróżnicowane biologicznie miejsce na ziemi.

  • Azja Indonezja
    Katarzyna i Marcin Paczek
    Zdjęcia: Katarzyna i Marcin Paczek

    Religia świętej wody

    Bali, najpopularniejsza wyspa w Indonezji, co roku zalewana jest milionami turystów, którzy przywożą zachodni styl życia. Mimo to Balijczycy pozostają wierni swoim tradycjom. Żyją w harmonii z naturą, są przywiązani do swojej kultury, ziemi, a nade wszystko do religii, wokół której kręci się ich życie. Hinduizm balijski, nazywany przez wyznawców agama tirtha, czyli religią świętej wody, jest jedną z najbarwniejszych religii świata.

Podziel się!

Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
PROBIER
spółka z o.o.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk